Skip to main content

Moje ziemniaczane puree

Ponieważ wielkimi krokami zbliża się okres świąteczny i na naszych stołach będą gościły przeróżne dania rybne i mięsne, które aż proszą się o pyszne towarzystwo, to postanowiłam podzielić się z Wami szybkim przepisem na pyszne puree ziemniaczane. Puree to nic innego, jak rozdrobnione, przetarte, zmiksowane, utłuczone warzywa lub owoce.  Powinno być przyjemnie kremowe i uwierzcie, że to, które dzisiaj prezentuję, wcale nie wymaga czasochłonnych zabiegów i dużego wysiłku.

Czytaj więcej

Wątróbka drobiowa z pieczarkami i koperkiem

Wątróbka drobiowa jest jedną z delikatniejszych, zarówno w smaku jak i konsystencji. Jeśli lubicie podroby, to zapewne o tym wszystkim wiecie. Jeśli nie należą one do Waszych przysmaków, to myślę, że właśnie wątróbka drobiowa, na przykład w takim wydaniu, jak poniżej, może sprawić, że zmienicie zdanie. Przepis jest prosty i naprawdę szybki. Żadnych wyszukanych składników, sprawdzone połączenie smaków. Przygotowanie dania nie zajmuje więcej niż 30 minut. Same plusy! Polecam! 🙂

Czytaj więcej

Fantastyczne placuszki z grochu i jak je zrobić

Domyślacie się po tytule tego wpisu, jaki film oglądam w piątkowy wieczór? 😉 W każdym razie jest to miłe, łatwe, lekkie i przyjemne zakończenie pracowitego tygodnia. Do kompletu postanowiłam przygotować coś pysznego do jedzenia. W planach była grochówka na obiad, ale oprócz ugotowania grochu, nie udało mi się owego planu zrealizować, odłożyłam zupę do jutra. Jednak w tym całym dzisiejszym pośpiechu, grochu przygotowałam zdecydowanie za dużo, więc postanowiłam zrobić placuszki.  Pierwszy raz i na pewno nie ostatni. Są pyszne!

Czytaj więcej

Rybka w rozkosznie chrupiącej, ziołowej panierce

Ryba w panierce wcale nie musi ociekać tłuszczem, jak jawi się to niektórym orędownikom hiper zdrowego jedzenia. Ja sama na co dzień wybieram rybę pieczoną w całości, albo w potrawce, ale nie da się ukryć, że w panierce też lubię i z chęcią kuszę się na taką smażeninę od czasu do czasu. Panierka może być świetnym dodatkiem, wnieść w danie wiele smaku. W bardzo łatwy sposób możemy zmienić ją w niezwykle istotny element dania, by nie była wyłącznie zbędnymi, dodatkowymi kaloriami. Uważam, że ten przepis właśnie to udowadnia. Polecam!

Składniki na 3 porcje:

  • ok. 600 g polędwicy z dorsza
  • solidna garstka koperku
  • świeży tymianek (przynajmniej połowa ilości koperku)
  • bułka tarta
  • mąka
  • duże jajko (lub 2 mniejsze)
  • sól
  • pieprz
  • sok z 1/3 cytryny
Rybę porcjujemy, z obu stron lekko doprawiamy solą i pieprzem, skrapiamy sokiem z cytryny.

Odstawiamy do lodówki na minimum godzinę. Po tym czasie, przy pomocy ręcznika dokładnie osuszamy.

Panierujemy w mące.

Następnie każdy kawałek ryby dokładnie obtaczamy w jajku.

Jajko możecie jeszcze lekko posolić, jednak nie jest to konieczne, gdyż zastosowane wcześniej przyprawy, pomimo osuszania ręcznikiem, w dużej mierze zostają na mięsie. Bułkę tartą mieszamy z posiekanym koperkiem i tymiankiem.

Prosto z jajecznej kąpieli rybka trafia w bułkę z ziołami.

Mocno rozgrzewamy sporą ilość oleju.(ok pół szklanki na patelnię o średnicy 32 cm) Zaczynamy smażenie ryby cały czas utrzymując duży płomień, by ryba się smażyła, a nie zaczęła gotować.

Po ok. 2 minutach zmniejszamy ogień do średniego i dosmażamy rybę na złoty kolor. Przekręcamy na drugą stronę powtarzając procedurę- najpierw największy ogień, potem średni.

Moje kawałki ryby miały ok. 4-5 cm grubości. Smażyły się w sumie 8 minut i były idealne. Soczyste w środku i bajecznie chrupiące na zewnątrz. Polecam!

Rozkosznie kremowa dorada pieczona

Dorada to jedna z moich ulubionych ryb. Kiedy podróżuje do mich ukochanych Włoch, to tam ta rybka jest obowiązkowo na liście dań, których chcę skosztować. Podobno była ulubioną rybą starożytnych Rzymian, więc to miano do czegoś zobowiązuje 😉 Jest najpyszniejsza, gdy jest świeżo złowiona, po prostu rozpływa się w ustach. W Polsce nie mam do takiej dostępu, ale jak się nie ma co się lubi… Dzisiaj wersja z piekarnika, niejako duszona we własnych sokach. Pychota!

Składniki:

  • 2 dorady (moje były wypatroszone, każda po ok. 500 g)
  • pęczek koperku
  • 4-6 plasterków cytryny
  • 2 nieduże ząbki czosnku
  • łyżeczka musztardy delikatesowej
  • ok. 2 łyżki masła
  • sól morska
  • biały pieprz
Rybę myjemy, suszymy.

Jej wnętrze smarujemy musztardą.

Wkładamy do środka każdej po 1/4 masła.

Wkładamy pokrojony w plastry czosnek.

Dokładamy koperek, całe gałązki i cytrynę.

Posypujemy solą i pieprzem. Solimy i pieprzymy także rybę z zewnątrz. Układamy na folii aluminiowej.

Na wierzchu kładziemy resztę masła.

Zawijamy szczelnie, tworząc zgrabną paczuszkę.

Pieczemy w 200 stopniach (górna i dolna grzałka) przez 40 minut.

Rybka jest soczysta, a z wszystkich dodatków tworzy się smakowity sos. Smacznego!

Wiosenna sałatka z makaronem

Sprawdzaliście kiedyś w wyszukiwarce internetowej, jakie wyniki otrzymamy, wpisując hasło „wiosenna sałatka”? Usiłowałam ustalić, co świadczy o wiosenności takiego dania, ale chyba mi się nie udało. Czasem to, że główne składniki są zielone niczym młodziutka trawa, czasem same składniki-nowalijki, a czasem świeży, lekki smak. Moja sałatka łączy te wszystkie cechy, a przede wszystkim jest pyszna.

Składniki na mniej więcej 10 porcji:

  • 250 g makaronu typu risi/risoni  (ryż) ewentualnie orzo
  • pół pęczka koperku (łyżka suszonego)
  • 300 g szynki konserwowej
  • puszka (400 g) zielonego groszku konserwowego
  • pęczek rzodkiewek
  • spory ogórek
  • łyżka majonezu
  • 2 łyżki gęstego jogurtu
  • pół łyżeczki soli (+ ta do gotowania makaronu)
  • łyżeczka pieprzu
Makaron gotujemy w lekko osolonej wodzie, by był dość mocno al dente.

Odcedzamy, przelewamy zimną wodą lub niewielką ilością oliwy, by nie posklejał się. Ogórka i rzodkiewki dokładnie myjemy, kroimy w plastry. Plastry ogórka możemy przekroić jeszcze na pół.

Dodajemy pokrojoną w drobną kosteczkę szynkę.

Dosypujemy odcedzony groszek.

Dokładamy przestudzony makaron.

Mieszamy ze sobą 1 łyżkę majonezu z 2 łyżkami gęstego jogurtu naturalnego.

Doprawiamy solą i pieprzem, dosypujemy koperek.

Mieszamy z resztą składników, odstawiamy na 15-30 minut by smaki się połączyły, podajemy.

Składnikami sałatki są dość wodniste warzywa, które te wodę będą wypuszczać, jednak makaron się z nią upora i pięknie ją wchłonie, zatrzymując tym samym wszystkie smaki.

Rybka na ziemniakach

Ryby ubóstwiam i choć nie zawsze uda się kupić super świeżą, czyli najpyszniejszą- to i tak gotuję je często. Dzisiaj przepis zainspirowany potrawą, którą miałam okazję jeść we Włoszech. Oczywiście zmodyfikowany no i, że tak brzydko napiszę, nieco „spolszczony”. Cudownie smacznie było, więc możecie korzystać z tej receptury bez obaw! 🙂
Składniki na 2-3 porcje:

  • 500 g ziemniaków
  • 3 filety z mintaja
  • pół pęczka koperku
  • pół pęczka koperku (najlepiej cienkiego)
  • 250 ml białego wytrawnego wina
  • 400-500 ml wody
  • pół łyżeczki płatków chili
  • sól
  • olej do smażenia

Ziemniaki obieramy i kroimy w plastry o podobnej grubości (najlepiej ok. 0,5 cm).

Rozgrzewamy olej i zaczynamy podsmażać.

Lekko soli i posypujemy chili.

Po około 10-15 minutach podsmażania, dolewamy wino.

Chwilę dusimy, aby odparował alkohol. Następnie dolewamy wodę- ale najlepiej nie całą, zawsze możemy dolać w trakcie jeśli będzie taka konieczność.

Gdy ziemniaki zmiękną dodajemy posiekany szczypior i koperek.

 

Po kilku minutach, na wierzchu układamy filety, całe lub pokrojone na nieco mniejsze porcje, lekko oprószone solą.

Dusimy kilka minut i przekładamy na drugą stronę. Rybka uparuje się szybciutko. Na dole pozostanie lekki „sos” powstały w procesie gotowania ziemniaków. Podajemy, smacznego!

Rybka skąpana w sosie koperkowym

Ryba w sosie koperkowym to oczywiście nieśmiertelny klasyk. Z całą pewnością jest to świetna alternatywa dla tych, którzy lubią ryby lecz nie przepadają za wersją smażoną, lub nie tolerują procesu smażenia, zapach jest bowiem wszechobecny. Chciałabym Wam zaproponować moją ulubioną wersję tego dania. Sprawdzona i niezawodna. Uwarzcie taką rybkę, do tego ziemniaczki lub ryż, jakieś warzywka i super obiad gotowy.

Składniki na 3 porcje:

  • 3 filety z mintaja
  • marchewka
  • pietruszka
  • mały por
  • pół średniego selera
  • pęczek koperku
  • 2 liście laurowe
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • pół łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 1/4 cytryny
  • sól i pieprz
  • woda
Marchewkę, pietruszkę, pora i selera oczyszczamy, obieramy, kroimy w plastry. Zalewamy dwoma litrami wody, lekko solimy, dodajemy liście laurowe. Koperek oddzielany od łodyg, które dorzucamy do reszty warzyw i przez około 30 minut gotujemy bulion.

W razie konieczności dolewamy wodę. W międzyczasie rybę oprószamy solą i pieprzem, skrapiamy sokiem z cytryny, pamiętajmy by wcześniej była dobrze wyszorowana i najlepiej sparzona wrzątkiem.

Wyciśniętej cytryny nie wyrzucamy. Gdy bulion będzie gotowy- wyławiamy wszystkie warzywka, by w garnku został czysty wywar.

Zaprawiamy zahartowaną wrzątkiem, rozmąconą śmietaną.

Dodajemy posiekany koperek i resztę cytryny, z której wcześniej wycisnęliśmy sok.

Chwilę wszystko razem gotujemy. Wyciągamy cytrynę i dodajemy pokrojone na 2-3 części filety.

Nie mieszamy łyżką, lecz potrząsając garnkiem. Płynu powinno być tyle, by kawałki ryby były zanurzone w nim do połowy. Przykrywamy garnek i gotujemy na średnim, od czasu do czasu potrząsając garnkiem, przez około 15 minut- oczywiście wszystko zależy jakiej grubości są filety, moje były średnio grube. Na koniec w kilku łyżkach wody rozprowadzamy mąkę i dodajemy do całości. Próbujemy i w razie konieczności doprawiamy solą i pieprzem.

Gotujemy przez 2-3 minuty. Gotowe.

Lekki bigosik z młodej kapusty

Duszona kapustka, to jest moje ulubione danie w kapuścianym sezonie. Najbardziej lubię ją w formie lekkiego bigosu z kiełbaską i dużą ilością koperku. Kapusta jest źródłem bogatym w witaminy, składniki mineralne oraz błonnik pokarmowy. Odpowiednio przyrządzona i doprawiona wcale nie jest ciężkostrawna, jak czasem się uważa. Świetna jako samodzielne danie, ale i dodatek do mięsnego lub rybnego posiłku.

Składniki:

  • średnia główka kapusty
  • 300 g kiełbasy, na przykład śląskiej
  • 150 g boczku
  • 2 średnie cebule
  • pół łyżeczki kminu rzymskiego
  • łyżeczka czarnego pieprzu (lub więcej jeśli wolicie)
  • sól
  • 4 ziaren ziela angielskiego
  • 5 liści laurowych
Z kapusty usuwamy twardy środek.

Kroimy lub szatkujemy.

Boczek kroimy i podsmażamy.

Następnie dodajemy pokrojoną w na plastry, z potem w ćwiartki kiełbasę.

Gdy się zrumieni, dodajemy pokrojoną w pióra cebulę.

Podsmażamy. W międzyczasie zagotowujemy wodę i parzymy w niej kapustę.

Wrzucamy na wrzątek i jak ponownie woda zacznie się gotować- odcedzamy. Robię tak, zwłaszcza, gdy nie znam źródła pochodzenia ani konkretnego smaku. Zdarza się, że kapusta jest gorzka. Dzięki temu zabiegowi tej gorzkości możemy ją pozbawić a dodatkowo takie blanszowanie usuwa z niej wszelkie niechciane zanieczyszczenia, czy aromaty.  Przekładamy do garnka z mięsem i mieszamy.

Lekko solimy i dodajemy liście laurowe i ziarna ziela angielskiego.

Początkowo dusimy bez przykrycia, by większa część olejków, które odpowiedzialne są także za wzdęcia, odparowała. Po jakichś 15 minutach doprawiamy pieprzem i kminem rzymskim.

Przykrywamy i dusimy do miękkości. Na koniec dodajemy posiekany koperek.

Próbujemy i doprawiamy solą i ewentualnie dodatkowo pieprzem. Smacznego.

Ziemniaczana sałatka, wersja milion pierwsza, z bobem

Sałatka ziemniaczana podczas grillowych wieczorów, których niestety w tym roku ze względu na pogodę nie było jeszcze zbyt wiele, znika najszybciej. Ziemniak, niezwykła bulwa, która od lat budzi szereg kontrowersji- czy zdrowa, czy nie, czy tuczy. a może pomaga w utracie uwagi… Ja uważam, że wszystko w nadmiarze lub nieodpowiednio przygotowane może być niezdrowe. Dlatego nie do końca zwracam uwagę na to, która wersja aktualnie obowiązuje. Lubię tę sałatkę, gdyż jest pożywna, ale ma w sobie również orzeźwiającą, jogurtowo-koperkową nutę. Czy wiecie, że w Polsce uprawia się przeszło 130 gatunków ziemniaków, a na całym świecie jest ich ponad 10 tysięcy!?

Potrzebne składniki na solidną miskę sałatki:
  • 1- 1,5 kg ziemniaków
  • 4 średnie kiszone ogórki
  • 500 g ziaren bobu
  • solidna garść/pół pęczka koperku
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • łyżka majonezu
  • sól i pieprz

Ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę i gotujemy w lekko osolonej wodzie, pilnując by nie rozgotowały się a pozostały jędrne, nawet leciutko twarde- zmiękną jeszcze nieco po odcedzeniu. Oczywiście łatwiej pokroić jest ziemniaki po ugotowaniu, i oczywiście możecie tak zrobić, jednak gotowanie ziemniaczanych kostek ułatwia osiągnięcie właściwego stopnia miękkości, że tak się wyrażę 😉 Ogórki kroimy w kostkę i dodajemy do ziemniaków.

Bób gotujemy w lekko osolonej wodzie, krótko, około 10 minut od zagotowania.

Starszy bób może wymagać nieco dłuższego czasu. Pamiętajcie jednak, że zmięknąć mają ziarna, nie skórka, której nie będziemy używać. Zatem, gdy bób jest już miękki, lekko chrupiący, odcedzamy. Studzimy i obieramy ze skórki. Dodajemy do reszty składników.

Koperek siekamy, dodajemy.

Jogurt mieszamy z majonezem.

Doprawiamy solą i pieprzem.

Wszystko mieszamy z przygotowanym sosem.

Najlepiej smakuje lekko schłodzona.