Skip to main content

Schab gotowany w przedziwnym sosie

Jest to przepis, który tworzyłam zainspirowana innym, na wykwintne danie z cielęciny- włoskie viitello tonnato. W moim domu akurat tego mięsa nie je się zbyt dużo, zresztą wiadomo- jest dość drogie, więc postawiłam na to, które w okresie świątecznym, ale nie tylko, pojawia się na stole dość często. Połączenie ryb i mięsa, to nic odkrywczego. Okazuje się też, że niegdysiejsza polska kuchnia była przesiąknięta takimi właśnie przepisami. Nie zmienia to jednak faktu, że z lekką obawą zabrałam się za gotowanie, a efekt… przerósł moje oczekiwania i to zdecydowanie!

Read More

Odświeżona wersja schabu w galarecie

Kochani, ten przepis na mnie napadł, niemal dosłownie! Przygotowywałam zupełnie inne danie i mnie olśniło, że na podstawie tego, co właśnie gotuję, może powstać fajna wersja czegoś, co wszystkim jest nam dobrze znane. Koncepcja tradycyjna, ale smaki, choć wydawałoby się, że zaskakujące, to niezwykle przyjemne! Polecam Wam serdecznie moją wersję schabu w galarecie, bo to wyjątkowe danie i wspaniale sprawdzi się w nadchodzący, świąteczny czas.

Read More

Schab pieczony w sosie cebulowym

Mam nadzieję, że nawet zagorzałym miłośnikom tradycyjnej kuchni, schab już dawno przestał się kojarzyć wyłącznie ze smażonym schabowym. Oczywiście w klasyce nie ma nic złego, wręcz przeciwnie. Sama często do niej wracam i nawiązuję. Uważam, że nie ma nic piękniejszego i bardziej patriotycznego niż pielęgnowanie chlubnych tradycji, nawet i tych kulinarnych. Dzisiaj nie będzie przepisu na schabowego, ale na schab jak najbardziej. Czy tradycyjny? Chyba nie do końca, choć pieczenie mięsa i podawanie go z pieczeniowym sosem, jak najbardziej wpisuje się w historię kuchni, nie tylko polskiej. Sprawdźcie moją propozycję koniecznie! 🙂

Read More

Musztardowy schabik

Schab to mięso, które często gości na polskim stole, jednak w przeważającej ilość przypadków chyba w postaci kotletów schabowych. Zauważyłam, że niezbyt chętnie eksperymentujemy z tym mięskiem w obawie iż wyjdzie suche i niekoniecznie smaczne. A tymczasem schab to składnik, którym warto się pobawić. Samo w sobie nie ma jakiegoś mocno narzucającego się smaku, dlatego dobór dodatków, czy składników, którymi je doprawimy, jest niemal nieograniczony. Dzisiaj schab w sosie musztardowym. Prosto i pysznie!

Składniki na 4 porcje:

  • ok. 800 g schabu bez kości
  • średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka miodu (jasnego)
  • łyżeczka musztardy francuskiej
  • 2 czubate łyżeczki musztardy sarepskiej
  • 1l bulionu (możecie także użyć wody, jednak pamiętajcie, że wtedy danie wymaga mocniejszego doprawienia)
  • łyżeczka majeranku
  • łyżeczka tymianku
  • sól
  • pieprz
  • 2 liście laurowe
  • olej do smażenia
  • łyżka smalcu
  • płaska łyżka mąki ziemniaczanej
Schab kroimy w plastry i rozbijamy. Solimy i pieprzymy, odstawiamy na ok 30 minut.

Rozgrzewamy kilka łyżek oleju w połączeniu ze smalcem, tłuszcz powinien pływać po całym dnie patelni.

Na dużym ogniu smażymy mięso, nie za długo, tylko by zarumieniło się z obu stron.

W międzyczasie do wrzenia doprowadzamy bulion z liśćmi laurowymi.

Przekładamy do bulionu podsmażone mięso.

Na pozostałym na patelni tłuszczu rumienimy pokrojoną w pióra cebulę.

Gdy ta będzie już ładnie przysmażona- dodajemy pokrojony w kosteczkę czosnek, krótko smażymy.

Przekładamy do garnka z mięsem.

Jeśli na patelni pozostało zbyt dużo tłuszczu i nie chcecie by cały wylądował w sosie- wyłóżcie cebulę z czosnkiem na ręcznik papierowy i dopiero potem przełóżcie do garnka. Mięsko dusimy pod przykryciem ok. 40-50 minut. Po tym czasie dodajemy miód wymieszany z 2 rodzajami musztardy oraz przyprawy. Gotujemy 10 minut, tym razem bez przykrycia. Doprawiamy ziołami oraz solą i pieprzem do smaku.

Do garnuszka odlewamy nieco sosu, lekko studzimy (możemy dolać nieco zimnej wody) mieszamy z mąką i dodajemy do dania. Gotujemy wszystko jeszcze jakieś 5 minut. Podajemy z ulubionymi dodatkami, ja serwowałam z ziemniaczkami z wody i zasmażanymi buraczkami.

Schabowe zawijaki z aromatycznym pesto

Dawno, dawno temu, choć pewnie raptem kilka miesięcy, w formie prezentu, przyjechał do mnie z Włoch słoiczek z pesto. Wstawiony do szafki, lekko zapomniany, czekał na swoje wielkie wejście. I oto nastąpiło. Myślicie pewnie- włoskie pesto… co w tym niezwykłego? Ano skład. Było to pesto z karczochów z dodatkiem pomidorów, specjał wcale nie taki popularny jakby się mogło wydawać. Przyznam, że sama jadłam pierwszy raz i… już kombinuję jak go zrobić od początku do końca w domowych warunkach 🙂 Na pewno podzielę się tym przepisem, ale póki co “upolujcie” karczochowe pesto w sklepie i koniecznie wypróbujcie to danie! Przepyszne!

Składniki na 3 porcje:

  • 250-300 g makaronu, ja użyłam Rigatoni
  • 3 kotlety schabowe (ja miałam z kością)
  • 2 solidne łyżki pesto
  • 6 suszonych pomidorów z oleju
  • 6 plastrów szynki parmeńskiej
  • ricotta salata lub inny dość słony ser
  • łyżka masła (dzielimy na 3 części)
  • czarny pieprz
  • 1 świeży liść laurowy (2 suszone)
  • mąka do odtoczenia zawijaków
  • tłuszcz do smażenia.
  • woda

Schab pozbawiamy kości. Wybieramy naczynie, w którym będą dusiły się roladki. Oczywiście muszą się w nim zmieścić, ale najlepiej jeśli wejdą one “na styk”. Dzięki temu nie będziemy potrzebowali dużo płynu podczas duszenia i łatwiej uzyskamy aromatyczny sos. Zatem w dobrze dobranym garnku zagotowujemy jakieś 0,5 l wody, dodajemy liść laurowy, odrobinę soli i odkrojone kości. W międzyczasie przygotowujemy zawijaki. Mięso rozbijamy. Podczas rozbijania polecam przykryć mięso folią spożywczą, wtedy nic nie będzie pryskać na boki.

Każdy plaster smarujemy pesto.

Na jednym końcu rozbitego mięsa układamy rozdrobnione pomidory.

Następnie dokładamy szynkę.

Potem dokładamy ser.

Na każdy kotlet kładziemy także porcję masła.

Posypujemy czarnym pieprzem.

Zwijamy mięso od strony ułożonych składników, zakładając do środka boki. Obtaczamy w mące.

Podsmażamy krótko, na rozgrzanym tłuszczu, na sporym ogniu, z każdej strony, aż do zrumienienia.

Przekładamy do gotującego się wywaru.

Dusimy pod przykryciem jakieś 45 minut, od czasu do czasu delikatnie przekładając ze strony na stronę. W międzyczasie, jeśli to konieczne, dolewamy wodę, ale zawijaki nie muszą, a wręcz nie powinny tonąć w wywarze. Dobrze, aby płynu było jedynie tyle, by mięso nie przywierało do dna. Mniej więcej 1/5-1/4 wysokości roladek.

Pod koniec gotowania usuwamy z wywaru kości. Roladki odkładamy i przykrywamy folią, by zbytnio nie ostygły. Podkręcamy ogień i redukujemy nieco sos.

Dodajemy łyżkę pesto.

Na koniec doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Mieszamy z ugotowanym al dente makaronem. Pychota!

Schabowy inaczej w rozmiarze XXL

Dzisiaj propozycja dla mięsożerców. Jeśli macie ochotę na niezawodnie pyszne schaboszczaki, to ten przepis Was usatysfakcjonuje. A jeśli do tego lubicie delikatne wariacje w oparciu o tradycyjne smaki- to świetnie trafiliście. Pomysł jest dość prosty, tak samo, jak składniki. Dwa rodzaje mięsa wieprzowego, grzyby, cebula- nie ma szans, by te produkty, połączone ze sobą nie stworzyły czegoś rozkosznie smacznego.

Składniki na 3, naprawdę duże porcje:

  • 3 plastry schabu o grubości ok. 2  cm
  • 3 plastry karkówki o grubości ok. 2 cm
  • solidna garść suszonych grzybów
  • 2 nieduże cebule
  • 2 jajka
  • bułka tarta
  • olej lub najlepiej smalec do smażenia
  • sól i pieprz
Najpierw namaczamy grzyby, przez jakieś 15 minut. Następnie w świeżej wodzie gotujemy je, przez około 30 minut w lekko osolonej wodzie. Odcedzamy.

Po ostudzeniu kroimy w dość drobną kostkę.

Plastry z karkówki rozbijamy tłuczkiem.

Polecam przykryć mięso folią spożywczą, by uchronić kuchnię przed fruwającymi skrawkami mięsa. Miejsca przerośnięte tłuszczem nacinamy nożem- by nie zwinęło się podczas smażenia.

Obsypujemy solą i pieprzem.

W ten sam sposób rozbijamy schab.

Przyprawiamy.

Cebulkę ścieramy na tarce tej samej, którą stosujemy do ziemniaków na placki ziemniaczane, lub miksujemy na gładką pastę. lekko solimy i odstawiamy na siteczku na jakieś 15 minut- cebula odda nieco wody i straci ewentualną goryczkę.

Na plaster schabu wykładamy nieco grzybów oraz cebulowej papki, równomiernie rozprowadzamy po kotlecie, zostawiając nieco pustej powierzchni przy brzegach.

Dobieramy mniej rozbity plaster z karkówki o podobnym kształcie i wielkości. Układamy na schabie i dociskamy. Rozmącamy jajko, leciutko solimy.

Nasze złożone kotlety obtaczamy w jajku, a następnie w bułce tartej.

Smażymy na dobrze rozgrzanym tłuszczu, na średnim ogniu, do zrumienienia.

Taki podwójny kotlet jest bardzo soczysty i aromatyczny, a to wszystko dzięki wytapiającemu się z karkówki tłuszczykowi, ale także dzięki smakowitej wilgoci pochodzącej z cebuli i grzybów.

Podajemy w ulubiony sposób. Moja dzisiejsza propozycja to słodkie i orzeźwiające pomidorki oraz szare kluski ziemniaczane. Smacznego!

Cały obiad w jednym, czyli schab w szpinakowej pierzynce, zapiekany w cieście francuskim

Ciąg dalszy ciekawych pomysłów na obiad ze schabu. Zamiast smażyć tradycyjnego schabowego, zajrzałam do lodówki i wpadł mi do głowy ten przepis. Zawsze mam w domu jakiś ser, zawsze coś zielonego. Ciasto francuskie też lubię mieć, gdyż w razie sytuacji podbramkowej, można z niego wyczarować coś słodkiego, lub, jak w tym przypadku, pyszny obiad.


Do przygotowania 4 porcji potrzebujecie:

  • ok. 400 g schabu bez kości
  • sporej ilości przypraw do marynaty: łyżeczki papryki słodkiej, łyżeczki papryki ostrej, łyżeczki majeranku, łyżeczki soli, lub innych ulubionych przypraw i ziół
  • ok. szklanki oleju
  • ciasta francuskiego (ok. 250 g)
  • ok. 300 g świeżego szpinaku
  • 3 ząbków czosnku
  • dużej cebuli
  • 120 g niebieskiego sera pleśniowego
  • 1/2 łyżki masła (najlepiej klarowanego)
  • soli i pieprzu
Schab w kawałku marynujemy w przyprawach i oleju, przynajmniej przez godzinę, ale im dłużej tym lepiej, ja marynowałam około 24 h. Kroimy w plastry o grubości ok. 3 cm.

Tłuszcz, który stanowił bazę marynaty mocno rozgrzewamy na patelni i po minucie z każdej strony podsmażamy plastry mięsa.

Studzimy.

Cebulę kroimy w dość drobną kostkę, a ząbki czosnku przeciskamy przez praskę.

Szklimy na maśle cebulę, następnie na chwilę dorzucamy czosnek, a zaraz potem szpinak.

 

Gdy szpinak zmięknie i zredukuje objętość o ponad połowę- dorzucamy rozdrobniony ser i przesmażamy do momentu rozpuszczenia i połączenia ze szpinakiem.

 

Próbujemy i doprawiamy pieprzem oraz solą w razie konieczności- ser jest dość słony, ja soli dodałam dosłownie szczyptę. Dobrze, żeby masa szpinakowa także lekko przestygła. Ciasto dzielimy na 4 części. Na każdą wykładamy szpinak oraz po kawałku mięsa.

Całość szczelnie zawijamy w ciasto, a następnie układamy łączeniem ciasta do spodu, podwijając także brzegi,  by stworzyć szczelny pakunek.

Pieczemy w 180 stopniach do momentu zrumienienia ciasta, czyli około 25 minut.

Roladki schabowe z pieczarkami

Schab to nie jest nudne mięso, zaręczam. Chociaż niektórym kojarzy się wyłącznie z tradycyjnym kotletem schabowym, przesuszoną pieczenią, czy sosem bez smaku. Uwierzcie, że nie potrzeba wiele, by odczarować ten rodzaj mięsa. Jeśli nie macie pomysłu na schabowy obiad- zapraszam do lektury. Roladki, o których będzie dzisiaj mowa, mogą być główną częścią pysznego, ciepłego posiłku lub zimną przekąską na przyjęciu. Niezależnie od tego, którą wersję wybierzecie- warto wypróbować ten przepis.


Potrzebujecie:

  • 450 g ciasta francuskiego, najlepiej mrożonego, jest ono zwykle grubsze, łatwiej będzie nam zwinąć roladki, a dodatkowo powinno zawierać mniej “chemii”
  • ok. 500 g schabu bez kości
  • dużą cebulę
  • 500 g pieczarek
  • jedno całe jajko
  • jedno żółtko
  • ulubione przyprawy do marynaty ja użyłam: 2 łyżeczek soli, dwóch łyżeczek majeranku, łyżeczkę papryki słodkiej i łyżeczkę ostrej
  • soli i tymianku do grzybów
  • szklanki oleju
Mięso marynujemy w przyprawach i cebuli pokrojonej w pióra. Ja marynowałam w jednym kawałku około 20 h. Możecie marynować je w plastrach i oczywiście skrócić ten proces. 

Pieczarki miksujemy.

Podsmażamy na patelni bez dodatku tłuszczu, aż odparuje z nich woda.

Doprawiamy solą i tymiankiem.

Gdy pieczarki ostygną mieszam je z surowym jajkiem. Plastry mięsa rozbijamy tłuczkiem, tak jak na kotlety schabowe.

Ja zawsze podczas tej czynności przykrywam mięso folią spożywczą, dzięki temu kawałeczki mięsa nie rozpryskują się po kuchni.

Mocno rozgrzewamy tłuszcz, w którym marynowało się mięso i krótko podsmażamy każdy plaster, z obu stron po minucie.

Na koniec podsmażamy cebulkę, która była częścią marynaty, a gdy będzie rumiana wykładamy ją na papierowy ręcznik, by odsączyć z nadmiaru tłuszczu.

Gdy wszystkie składniki ostygną dzielimy ciasto na kawałki nieco większe od kawałków podsmażonego mięsa i nakłuwamy je gdzieniegdzie widelcem. Na ciasto wykładamy solidną łyżkę pieczarek, nieco cebulki, plaster mięsa, a na nie jeszcze trochę pieczarkowej masy.

Zwijamy w zgrabne roladki i smarujemy ich wierzch rozmąconym żółtkiem.

Pieczemy w 180 stopniach, około 20-25 minut.

Pyszny schab pieczony w mleku

Nie ma to jak domowej roboty wędlina, mięsożercy dobrze to wiedzą. Pod tym względem zostałam rozpieszczona przez rodziców. Na stole w moim domu często gościły i goszczą domowe wyroby, albo takie niemal równie pyszne i swojskie, ze sprawdzonych źródeł. Nie da się porównać smaku tych, zrobionych w tradycyjny sposób, bez ulepszaczy i innych, zupełnie niepotrzebnych dodatków, z tymi z masowej produkcji. Chociaż coraz częściej można kupić coraz lepszej jakości wędliny, to jednak nie ma to jak wykonać je samemu. Oczywiście warunkiem jest zakupienie dobrej jakości mięsa, ale o to też, mam wrażenie, jest coraz łatwiej.


Potrzebne składniki to:

  • 1 kg schabu

Do zamarynowania mięsa:

  • duża cebula
  • 5 ząbków czosnku
  • dwie łyżeczki soli
  • 3 łyżeczki majeranku
  • łyżeczka cząbru
  • 3 łyżeczki słodkiej papryki
  • łyżeczka słodkiej papryki wędzonej
  • łyżeczka ostrej papryki
  • szklanka oleju
Do mlecznej zalewy do pieczenia:
  • 500 ml mleka
  • łyżka majonezu
  • dwie łyżeczki majeranku
  • 5 liści laurowych
  • 5 ziarenek ziela angielskiego
  • łyżeczka soli
Mięso myjemy, suszymy. Cebulę kroimy w pióra, obrany czosnek też lekko rozdrabniamy.

Dokładamy do mięsa natartego mieszanką przypraw i olejem.

Odstawiamy na około 12 h w chłodne miejsce, by dobrze się zamarynowało. Na przynajmniej godzinę przed pieczeniem przenosimy mięso do temperatury pokojowej. Następnie rozgrzewamy nieco oleju, w którym marynowało się mięso, starając się oddzielić go od ziół, i obsmażamy je krótko, na dużym ogniu, z obu stron.

W międzyczasie przygotowujemy mleczną miksturę, w której będziemy piekli mięso. Wszystkie składniki mieszamy i zagotowujemy.

Podsmażone mięso przekładamy do naczynia żaroodpornego i i zalewamy gorącym mlekiem. Przekładamy cebulkę i czosnek, z którymi marynowało się mięso.

Przykrywamy i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Po 35 minutach odkrywamy naczynie, zmniejszamy temperaturę do 160 stopni i pieczemy następne 15 minut, a w tym czasie 2 razy polewamy schab z wierzchu gorącą zalewą, w której się piecze. Następnie wyciągamy mięso z piekarnik i naczynia.

Zawijamy szczelnie w papier lub folię i wkładamy do ciepłego lecz wyłączonego już piekarnika aż do wystygnięcia.

Z płynu, który zostanie po pieczeniu możemy zrobić sos, wystarczy zredukować ilość wody, w razie potrzeby zmiksować. Jeśli chcemy schabik skonsumować w formie wędliny, do sałatki lub kanapki- najlepiej jeśli cierpliwie poczekamy z konsumpcją do rana, niech dobrze wystygnie i schłodzi się przez noc w lodówce. Mięsko jest soczyste, dobrze doprawione. Polecam!